Shakes & Fidget - The Game - Supportforum

Shakes & Fidget - The Game - Supportforum (http://forum.sfgame.pl/index.php)
-   Kosz (http://forum.sfgame.pl/forumdisplay.php?f=147)
-   -   Karczma "Złoty Środek" (http://forum.sfgame.pl/showthread.php?t=18708)

Aranael 24-08-2011 20:49

Karczma "Złoty Środek"
 
http://img.photobucket.com/albums/v5...rczma_png1.png

Przedzierając się przez gęstwinę lasu natrafisz wędrowcze na miejsce niepodobne do żadnego innego jakie miałeś okazję w swoim życiu zobaczyć.

Mijając niezliczone ilości drzew Twoim oczom ukazuje się polana porośnięta niską trawą, mchem i paprociami,
które znajdują swoje miejsce w cieniu drzew i wielkiego głazu, który leży niemal na środku tego miejsca.

Jednak nie on jest tym co przykuwa oczy każdego kto tu trafi, a takich person nie jest wiele.
Przed Tobą znajduje się bowiem wysoki na dwa piętra budynek z niebywale starego drewna dębu,
którego nie ma w tych okolicach od tysiąca lat, a sama budowla zdaje się być owiana mistyczną tajemnicą która skryta jest w jej wnętrzu...

Wchodząc po trzech schodkach znajdziesz się na ganku, możesz tu posiedzieć,
napić się dobrego krasnoludzkiego piwa bądź posłuchać barda, który rozegra swą melodię o ile takowy się tutaj znajdzie.

Przekraczając próg i ominąwszy drzwi ze starego drewna Twoim oczom ukaże się sala dość pokaźnych rozmiarów,
której wnętrze rozświetlać będzie blask kominka oraz żyrandol z czystego, złotego kryształu,
który to lekko "gra" swoją melodię poruszony wiatrem za każdym razem gdy ktoś przekroczy próg Karczmy...

Środkowa sala jest swoistym miejscem na biesiadę bądź spokojne zjedzenie strawy, napitku czy innych jakże to przyziemnych czynności związanych z tego typu miejscami.

Na wprost od wejścia jest bar z dość pokaźną tabliczką "Drogi Kliencie - Obsłuż się sam!", a obok niej wiszą klucze do wolnych pokoi.
Jego lada ciągnie się niemal do końca lewej ściany przy której to są schody na pierwsze piętro - tam też znajdują się pokoje gościnne.
Na prawo Twojego spojrzenia, tuż przy barze są drzwi. Jest tam kuchnia oraz małe wejście wewnątrz niej - do spiżarni i zapasów trunków.

Drugie piętro Karczmy jest zamknięte i niedostępne dla przyjezdnych.

Wędrowcze, witaj więc w Karczmie "Złoty Środek", dobytku, który sam wybrał sobie nadzorcę - Aranael'a.

Pamiętaj jednak, że w miejscach takich jak to nic nie wydaje się być zwyczajne...


Plan parteru i pierwszego piętra w karczmie

Zajęte pokoje: 1 [Varulv], 2 [Aranael], 6 [Mia], 10 [Amneris]


Karczma "Złoty Środek" jest swoistą grą na wzór RPG, jednak różni ją brak Mistrza Gry,
a gracze z rozsądkiem powinni prowadzić swoje postaci - wszak nikt z Bogami w jednym pomieszczeniu nie wytrzyma,
a i pozbyć się ich trudno. Karaluchy mają podobnie.

Jeden gracz - Jedna postać. Nie komplikujcie sobie życia, a przede wszystkim innym.

Graczu, prowadź opisy i poczynania swojej postaci ostrożnie,
a jej akcje niech będą tylko Twoje, nie steruj czyjąś postacią,
a gdy np wyprowadzasz cios ku któremuś z bywalców lub chcesz obmacać którąś z tutejszych piękności daj im możliwość interakcji - zareagowania ponieważ to co zamierzasz niekoniecznie musi się udać.

Varulv 25-08-2011 19:06

Krasnolud przedzierał się przez gęstwinę. Wszystko go bolało, jednak cieszył się cudem życia. Kilka tygodni temu, w innej karczmie został poczęstowany narkotykiem. Gdy obudził się, leżał wysoko na parapecie. Narkotykowy kac odebrał mu zręczność, zrzucił z parapetu na stojący na sztorc topór. Nadzwyczajne szczęście chciało, by do karczmy trafił w podobnym czasie druid i mag wody, którzy wspólnie uratowali mu życie. Śpiączka trwała ponad tydzień, a zaraz po niej wyruszył w świat, mając przy sobie topór, oraz swego wiernego przyjaciela, Anakina. Warto nadmienić, że Anakin był smoczątkiem -niezbyt dużym, bo jedynie trzymetrowym, nie potrafiącym się bronić, lecz rozumnym. Gdy dotarł do polany, zdziwił się, że ktoś otworzył karczmę w tak odludnym miejscu. Zostawił pupila na zewnątrz, z dala od oczu ciekawskich i wszedł do karczmy. Tak jak się domyślał, była pusta. Zdziwił się, że nie ma w niej również nikogo z obsługi. "Drogi Kliencie - Obsłuż się sam!" -odczytał. Zgodnie z poleceniem nalał sobie kufel piwa. Anakin będzie zły, jak zawsze gdy krasnolud wziął alkohol do ust. Popijając, wziął jeden z kluczy i rozejrzał się po karczmie. Kuchnia była dobrze wyposażona. Pokoje były przytulne, lecz jego zdaniem zbyt duże. Wejście na drugie piętro było zamknięte. Varulv miał chęć zniszczyć drzwi toporem, lecz po chwili odrzucił ten pomysł. Zszedł na dół i zasiadł przy barze, by dokończyć trunek.

Archi 25-08-2011 19:55

*Demon kroczył pewnie, tnąc napotkane gałęzie swoim sztyletem. Uciekał przed stadem wilków. Na ciele miał pełno zadrapań i skaleczeń. Jego ogień przygasał, co było oznaką wielkiego bólu. Był zrezygnowany. Uciekać przed jakimiś tam wilkami? Fakt, że zabij już większość, ale na więcej go nie stać. Ech, to nie co to kiedyś... zanim zajął się rzemiosłem mógłby z 3 takie stada wybić bez trudu. Posuwając się cały czas na przód, zauważył wysoki budynek. Zaciekawiony podszedł bliżej i zorientował się, że to karczma. W sumie to chyba uciekł już wilkom i miło by było chwilkę odetchnąć. Demon powoli zbliżył się do drzwi wejściowych. A może lepiej nie wchodzić? Wszak widok demona nie jest przyjaźnie witany. Jeszcze nie do końca pewny otwiera drzwi. Karczma była pusta, za wyjątkiem jakiegoś krasnoluda.*
-Witam, nalejesz mi piwa? *Zapytał nieświadomy, że to karczma samoobsługowa.*

shad0w 25-08-2011 20:00

Elf kroczył nie pewnymi krokami przez gęstwinę krzaków i drzew. Użył swojego ostrza i ciął gałęzie jak patyki.
Niestety jego wzrok, a raczej jego resztki nie pozwalały ujrzeć pięknej karczmy. Przybliżył się i dotykał ściany, szukając drzwi. Nie mógł znaleźć drzwi.
Na chwilę się skupił po czym ostrzem dotykał każdej ściany, zakątka. Na szczęście znalazł schody, ostrożnie wszedł do karczmy, otwierając drzwi.
Po zapachu wyczuł 2 osoby lub 3. Kierując się do przodu próbował ich dotknąć.

Holibus 25-08-2011 20:06

Przez gęstwinę różnych gałęzi podrużował sobie elf o imieniu Holibus.
Był bardzo spragniony i bardzo chciało mu sie jeść przez co ledwo się poruszał.
Marzył o tym aby natknąć się na jakąś piękną karczmę i tak oto podróżował wiele dni cioł krzaki i ciął, skakał po drzewach aż nagle spadł z gałęzi i zobaczył przed sobą piękną karczmę-Czy to nie iluzja ?-Powiedział po czym próbował do niej wejść i tak oto się stało że to wszystko działo się naprawdę, szybkim krokiem ruszył w stronę karczmarza prosząc go o coś do picia oraz o jakąś ciepłą strawę

shad0w 25-08-2011 20:08

Witaj nieznajomy, możesz przeczytać tamtą tabliczkę.
Jedynie widzę Drogi kliencie... Obsłuż się... czy coś tam

- odpowiedział

Holibus 25-08-2011 20:10

Witaj hmm byłem tak spragniony że nawet jej nie zauważyłem-Powiedział z żędną miną po czym ruszył przygotować sobie kuropatwę-

shad0w 25-08-2011 20:11

Hehe - śmieje się i kaszle - Ja to nic nie widzę

Amneris 25-08-2011 20:11

Amneris wyrwana została z rozmyślań przez cichy szmer niedaleko miejsca w którym dzisiaj postanowiła zbierać zioła, rozejrzała się dookoła. Zaczynał nastawać zmrok, a tego elfka obawiała się najbardziej. Zerwała się z klęczek, rozsypując dookoła wszystkie rośliny jakie udało jej się dzisiaj znaleźć. Zaczęła pospiesznie zbierać zioła i rzucać do sakiewki nerwowo rozglądając się dookoła. Dźwięk, który początkowo był cichym szmerem stawał się coraz głośniejszy co przyprawiało Amneris o drżenie, rozejrzała się dookoła po raz ostatni analizując swoje położenie oraz szukając ścieżki, która jak najszybciej doprowadzi ją do ukochanej karczmy. Zaczęła pospiesznie iść, po czym zerwała się do biegu, czując na sobie spojrzenie obserwującej ją istoty. Przedzierając się poprzez zarośla, krzaki oraz inne niedogodności ujrzała w końcu fasadę budynku do którego było jej tak śpieszno. Z szybko bijącym sercem popchnęła drzwi karczmy i zrobiła krok w przód. Jednak zatrzymała się w progu, gdyż jej oczom ukazał się przedziwny widok - oto w karczmie przebywała grupka przedstawicieli różnorakich ras. Amneris cofnęła się i cichym, melodyjnym głosem wyszeptała:

-Witajcie drodzy Wędrowcy***8230;

shad0w 25-08-2011 20:13

Witaj, achh, znów boli
- bo czym ciąga opaskę na oczy
Już, już dobrze
- zakłada z powrotem


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:55.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Copyright Š by 'Playa Games GmbH'