Shakes & Fidget - The Game - Supportforum  

Wróć   Shakes & Fidget - The Game - Supportforum > Shakes&Fidget - Forum > Pamiętnik postaci

Pamiętnik postaci Jeśli czujesz potrzebę podzielenia się historią i osiągnięciami swojej postaci z innymi to załóż tu swój pamiętnik.

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stare 13-07-2017, 15:55
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie Bambaryła - s1.de

wpis 1
Witam w pamiętniku Bambaryły z Niemieckiego serwera numer 1. Nazywany niekiedy "Bamba" narodził się 10 czerwca biężącego roku. Po kilku dniach swych przygód zdecydował przyłączyć się do drużyny La Onda, z którą jest do dziś. Razem z kompanami ze swojej gildii umiejscowili się na pozycji 48 w chwili obecnej, zaś sam bohater jest na miejscu 32952, z 17050 punktami czci co w porównaniu do przeciwników obok, jest dobrym wynikiem. Obecnie postać posiada level 70.

Heros o imieniu Bamabryła jest wojownikiem, człowiekiem. Ma bardzo... dziwny charakter, niektórzy traktują to jako zaletę, inni odwrotnie.


Jutro, dzielny charakter odwiedzi wszystkie lokalizcje, ogra hazardzistę, a za jakiś czas, będzie biegał nago! Oby nie wzięli go za wariata...

Kolejny wpis jutro, do zobaczenia.

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 12-09-2017 o 20:42 Powód: zamiast nacisnąć "podgłąd posta", kliknąłem "zatwierdź wątek" :p
Odpowiedz z cytatem
  #2  
Stare 14-07-2017, 16:48
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 2
Progres pełną parą. Hazardzista sterany 3 razy pod rząd.

Mężny bojownik odwiedził też wszystkie lokalizacje, herosowi zajęło to 200 minut, lecz ostatecznie zdołał wyeksterminować wszystkich przeciwników i odwiedzić wszystkie lokalizacje w okolicznym Stormwind, wolał biernie ogrywać uprzejmego pana z karczmy, niż na nowo użerać się z tymi wszystkimi straszydłami.

No cóż, przynajmniej udało się pozwiedzać trochę miejsc... Gdyby tylko te miejsca były ładne...
Hoooola, wygląda to na bardzo przyjemny dzień, był przyjemny jeśli można powiedzieć że brak ostatniego kawałka lustra przez jakieś 8 browarów jest czymś miłym... Ehhh.

Nic się nie poradzi, trzeba iść do przodu.
W taki sposób kończy się dzisiejszy wpis, zostało jeszcze 4 pseudo bohaterów do pokonania, przygotujcie się na bitwę.


Do zobaczenia w kolejnym wpisie, cześć!

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 07-08-2017 o 14:34
Odpowiedz z cytatem
  #3  
Stare 15-07-2017, 17:29
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 3
Ten dzień dla Bambaryły był bardzo owocnym. Cygan z przyczepy hojnie go obdarował. Szczerze mówiąc ten zarumieniony człowiek wyglądał jakby złościł się na samą myśl, rozdawania czegoś komuś. Lubił zaś bardzo często obdarowaywać Nas kamieniami, lub tym całym drewnem... Po co to komu?

Bamba po 60 minutach awanturniczości, znów natknął się na tego dziwnego, zielonego gnoma. Uprzejmie zapytał o jakieś misje... jakieś konkretne. Przeglądając zwój z rozpisanymi zadaniami, bohaterowi na oczy ukazało się refleksujące lusterko.

Zadowolony jak nigdy, bez namysłu zdecydował się stawić czoła temu wyzwaniu. Poszło jak z płatka. Na dobre można pożegnać się z tym durnym komunikatem... Jesteś jeszcze w podróży... bla, bla, bla...
Myślicie że nic więcej nie może się zdarzyć? Za dużo jak na jeden dzień? Ha! Wskoczył poziom 75, a to oznacza... tak, dokładnie, pupile! Ciekawe czy będą posłuszne... Bohater nie chce marnować ani jednej monety na jakiegoś tresera... Przecież to bezsens.

Bamabryła po całym dniu przygód prosto z karczmy zataczając się po jedenastu kuflach ruszył na wartę. Trochę tam odeśpi, jutro znowu czekają na niego misje... i tak w kółko - spanie, misje, spanie, misje, no... dzisiaj było ciekawiej.

Kolejny wpis wkrótce, do zobaczenia!

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 12-09-2017 o 20:44
Odpowiedz z cytatem
  #4  
Stare 18-07-2017, 14:26
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 4
Bambaryła wykończony po wczorajszym dniu obudził się na wieżyczce gdzie udawał strażnika w pełnej gotowości. Zaspany wkładając na siebie ciężką i niewygodną zbroje westchnął, myśląc o dniu w którym mógłby zostać naturystą, takim prawidziwym naturystą...

Kładąc nogę na pierwszym, łamiącym się już szczeblu drabiny z wieżyczki, ujrzał swoje rękawice których mało co nie zapomniał. Sięgnął po nie, następnie upewniając się że to już wszystko, odebrał należne mu wynagrodzenie i wyruszył na arenę. Dziś było tu wyjątkowo tłoczno... Całe to miejsce pękało w szwach. Nareszcie jest się przed kimś popisać.


Cały Dr Brot... tylko chojrak.
Pogwizdując wybrał się w stronę karczmy. Nie zwracając uwagi na karczmarza, zapytał pana w szarej szacie o jakieś zadanie. Bambaryła podjął się mu po bardzo krótkim namyśle (czyli klasyznie) przyjął to zadanie. Racja, myśli irracjonalnie, nieraz dostawał przez takie coś mocny łomot. Ciekawe kiedy chociaż troszeczkę pomyśli... Niektórzy wojownicy to naprawdę półmózgi.

Do zobaczenia!

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 12-09-2017 o 20:49
Odpowiedz z cytatem
  #5  
Stare 26-07-2017, 10:12
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 5
Bambaryła na sam początek dnia osiągnął level 90. Chciał zagadać do tego spasłego giganta z kuźni. Witając się kowal nie był zbyt chętny do pogawędki, rozmontował przedmiot i milczał, po następnym pytaniu Bamby, zrobił się czerwony! Charakter uznał że dzień dzisiejszy nie jest dobry na rozmowę z kowalem. Zatem klasycznie - udał się do karczmy ciesząc się słonecznym dniem. Niestety, wciąż musi kisić się w tej żelaznej zbroi w takie upalne dni. Czasami żałuje że nie urodził się magiem, mógłby wtedy nosić letnie, przewiewne ciuszki.



Na dobry początek odwiedził Ugór Orków, był tam już chyba 1000 razy, no ale może jest gdzieś przeciwnik godny Bambaryły. Może kiedyś naprawdę stoczy przyzwoitą walkę z misji od jakieś panienki. Pff... Nie oszukuj się, Bamba.

Pokonując tamtejszą Tarantulę wybrał się sprawdzić, co słychać u jego pupili, ostatnio zaniedbał je trochę na rzecz lochów. Oby wciąż były grzeczne i posłuszne! Zdenerwowany lekko Bambaryła nie zamierza zaniedbywać ich jak kiedyś...
Cześć!

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 06-08-2017 o 09:00 Powód: Zniknięcie jednej emotki.
Odpowiedz z cytatem
  #6  
Stare 03-08-2017, 09:57
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 6
Zmęczony monotonią Bamba, zdecydował zabawić się w Trendesstera. Chyba pora ulepszyć skarbiec bo przecież nie będzie nosić tego żelastwa na rękach...
Niebawem charakter osiągnie też poziom 100, zostanie bohaterem, to znaczy... bohaterem był od zawsze, tylko że teraz będzie to oficjalne.

Za razem odwiedzi toaletę Bogów! Oby był tam jakiś porządny odświeżacz powietrza, inaczej nie będzie zaglądać tam często. Mam nadzieję że Pan karczmarz zadbał o swoich klientów.
Tak więc znów, klasycznie - bohater wybrał się do karczmy. Z pokerową miną podjął się pierwszemu zadaniu. Jak bywa to codziennie. Ten cały zając to tylko starta czasu.

Po kilku kuflach uznał, że piwo jest nie dobre. Jakieś słodkawe! To niedopuszczalne, no ale cóż mogę zrobić... Przecież Stormwind to moja ojczyzna, choć czasami marzę o przeprowadzce... Co ja gadam?! Nie wypada mi tak narzekać, chyba jestem już zmęczony, albo to skutetek tego piwska... ble!
Bamba odwiedził kowala, arenę, Fidgeta, Shakesa i załatwił inne rutynowe sprawy. Dzień jak co dzień, cóż, pora kimnąć się na wieżyczce... to znaczy, pora mężnie pilnować miasta! Smoki są ponoć wszędzie, ciekawe tylko, dlaczego nigdy ja ich nie zobaczyłem, bujdy rozpowiadane przez szamanów, nie ważne... Dobranoc!

Uszanowanie.

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 05-08-2017 o 15:15
Odpowiedz z cytatem
  #7  
Stare 05-08-2017, 15:02
Melaven601
Gość
 
Posty: n/a
Domyślnie

wpis 7
Wybiła 7:00! Pora wstawać. Szybko jak nigdy dotąd, wstał z drewnianego łoża i zszedł na ziemie. W mgnieniu oka ukończył podstawową awanturniczość, można było więc zacząć spożywać magiczny trunek zwany browarem. Oby piwo, nie było jak ostatnio...

Bamba, bujając się po niemal 10 kuflach, wybrał się do Lasu, chyba Zmurszałego... Mniejsza, spotkał tam Saskiniowego Jkorpiona... Albo Jaskiniowego Skorpiona? Bambaryle plątał się język. Wychodząc na zanieczyszczone powietrze przez pył różdżek dostrzegł Złotkę razem z jakimś łucznikiem. Natychmiast postanowił odwiedzić swoje zwierzaki. Jak zawsze wskakiwały mu na ręce i domagały się pieszczoty. Orek był wyjątkowo niespokojny. Wskakiwał i wyskakiwał wciąż z wody. Wychlapał sporą jej część. Bambaryła wyruszył więc do niedalekiego stawku aby napełnić akwarium na nowo.

Wrócił z wodą. Nakarmił oraz napoił pupile. Był to bardzo spokojny oraz przyjemny dzień. Na sam koniec Bamba poszedł się jeszcze zrelaksować na pobliskim mostku.

Do zobaczenia!

Ostatnio edytowane przez Melaven601 ; 05-08-2017 o 15:18
Odpowiedz z cytatem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Uprawnienia umieszczania postów
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Aktywny(e)
EmotikonyAktywny(e)
[IMG] kod jest Aktywny(e)
Kod HTML jest wyłączony

Przeskocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:59.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Copyright Š by 'Playa Games GmbH'