Shakes & Fidget - The Game - Supportforum  
  #1  
Stare 05-07-2014, 01:01
Awatar Asper
Asper Asper jest offline
Szukający drogi
 
Dołączył: Dec 2013
Miejscowość: okolice Krakowa
Posty: 92
Asper jest na właściwej drodze
Domyślnie Bezrobotny mężczyzna

W niewiekkiej wsi, w obrębie Lublina mieszkał Rafał, który nie miał pracy. Znajomi często namawiali go:
- Idź do urzędu pracy, zarób trochę grosza.
- Dużo ludzi nie ma pracy, dla mnie na pewno nia ma.
Mężczyzna mówił tak, gdyż to była taka mała wieś, że nie miała takiej instytucji a najbliższa była 30 minut stąd jazdy autobusem. Brat Rafała był kucharzem w pobliskiej karczmie, dzięki czemu nasz bohater zawsze miał co zjeść za darmo. Mijały dni, mijały lata, a chłopak dalej nie znalazł pracy. Miał już 26 lat. Kobiety za nim szalały do czasu, gdy dowiedziały się jak mieszka. Jego dom był stary, była to zwykła chatka, podobna do stajni. Porządek wewnątrz był porównywalny ze stadniną: na podłodze miał porozrzucaną bieliznę, stłuczony wazon po libacji alkoholowej, gdzieniegdzie można było znaleźć monety jedno oraz dwugroszowe. Posiadał jedną rzecz, jaką zwabiał panie - miał piękny, czarny garnitur, który otrzymał w spadku po zmarłym ojcu. Karczma brata miała małe obroty przez co musiała zostać zamknięta, a on wraz z żoną przeprowadził się do centrum Lublina. Bezrobotny myśli:
- Już nie mam gdzie jeść, muszę znaleźć pracę.
Jak powiedział tak zrobił. Poszedł do swoich znajomych spod ławki, aby pożyczyć pieniądze na bilet autobusowy. Jako, że była to zgrana paczka, szybko otrzymał poproszone pieniądze. Aby się lepiej zaprezentować umył się u swojego sąsiada (gdyż sam nie miał wody) i ubrał swój uprasowany garnitur.
Wieczorem:
- Już 19:30, aurobus niedługo powinien zajechać - stwierdził patrząc na zegarek innej osoby oczekującej autobusa.
Za 5 minut autobus przyjechał, mężczyzna z uśmiechem wyjął należne pieniądze i powiedział dokąd chce jechać.
O 20:30 był już na miejscu. To miasto było inne niż sobie wyobrażał: na ulicy było słyszeć krzyki kobiet, które broniły się przed złodziejami, na chodniku leżał martwy człowiek w kałuży krwi, z odciskami buta na klatce piersiowej. Bohater przeraził się, chciał jeszcze wsiąść do autobusu, lecz ten już odjechał. Po chwili przychodzi do niego dwóch facetów z ogolonymi głowami:
- No proszę, proszę kogo my tu, biznesmenek w garniturze, hm?! - z pogardą odpowiedział jeden z mężczyzn.
- Przyjechałem w poszukiwaniu pracy, jestem tylko biedną osobą ze wsi - bronił się Rafał.
- Ten garnitur jest dosyć ładny, dawaj go! - krzyczy drugi mężczyzna.
- To jest jedyna pamiątka po moim ojcu - odpowiada że łzami w oczach.
Mężczyźni wyciagają z kieszeni noże i mówią:
- Masz na to 3 sekundy. 1... 2.... 3..... .
Rafał nie oddał swojego garnituru przez co dostał kilka ciosów nożem, mężczyźni zabrali jego garnitur i uciekli. Nasz bohater bez grosza przy duszy i z ranami zamyka oczy.
Następnego dnia otwiera oczy i widzi strop domu.
- To był tylko zły sen - myśli.
Za chwilę wchodzi do jego pokoju mężczyzna i mówi:
- Miałeś sporo szczęścia, że cię znalazłem. Gdyby nie ja, to byś się wykrwawił - mówi z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Kim pan jest? - pyta podenerwowanie.
- Jestem byłym lekarzem, znalazłem cię, gdy właśnie wracałem do domu - odparł nieznajomy.
Rafał przetarł oczy, a nowo poznany przyjaciel poszedł zrobić mu herbatę.
- Biednie wyglądasz, potrzebujesz pieniędzy? - pyta ze smutną miną wybawca.
- Jak każdy, nie mam co jeść, muszę znaleźć pracę - odpowiada z westchnieniem.
- Chyba mam dla ciebie propozycję, 20 tysięcy złotych - skromnie odpowiada nowy znajomy.
- 20 TYSIĘCY??? Jak? - z entuzjazmem pyta bezrobotny.
- Jak już wspomniałem jestem lekarzem, potrzebuję nerki do badań - zdradza tajemnicę.
- Nigdy, zapomnij - mówi ranny mężczyzna idąc w stronę drzwi, lecz zatrzymuję się i myśli - 20 tysięcy i już nigdy nie musiałbym pracować - powtarza w głowie.
- Zgadzam się, ale najpierw chcę pieniądze - sprytnie odpowiada.
- Nie ma sprawy, oto czek 20 tysięcy złotych - mężczyzna podaje zwitek pieniędzy.
- Wierzę ci na słowo, kiedy zrobimy operację? - pyta przejęcie Rafał.
- Od razu, połóż się na stole. - sugeruje były lekarz.
W trakcie operacji:
- Zaszły małe kompilkacje, usunąłem inny narząd - z zakłopotaniem mówi nieznajomy.
- Że co???? - pytac się zdenerwowany pacjent, po czym w bardzo szybkim czasie umiera. Okazało się, że oszust wyciął mu wątrobę, a gdy Rafał nie żył wyciął wszystkie organy wraz z sercem.

Na tym kończy się historia bezrobotnego mężczyzny. Napisałem tylko i wyłącznie z nudy, może komuś się spodobało. Pozdrawiam.
Odpowiedz z cytatem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Uprawnienia umieszczania postów
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Aktywny(e)
EmotikonyAktywny(e)
[IMG] kod jest Aktywny(e)
Kod HTML jest wyłączony

Przeskocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:41.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Copyright Š by 'Playa Games GmbH'